Ten wyjątkowy czas

„Rozmowa z matką była prosta i rzeczowa. Bez zbędnych ceregieli i tworzenia odpowiedniej atmosfery wokoło. Pewnego popołudnia przyszła do nich, kiedy razem z siostrą kończyły pielenie grządek i zakomunikowała, że chce z nimi porozmawiać. 

– Z nami? A co się stało?

– Nic. Po prostu chcę porozmawiać. Czy ja już z własnymi córkami nie mogę porozmawiać?

Obie wzruszyły ramionami czekając na dalszy ciąg.

– Macie już tyle lat, że powinniście wiedzieć o pewnych rzeczach dotyczących kobiet– ciągnęła dalej – Możliwe, że niedługo dostaniecie okres. Uczyłyście się pewnie o tym w szkole. Chcę, żebyście były przygotowane, gdyby się to stało. 

Siostry spojrzały po sobie znacząco, wymieniając uśmiechy i starając się zachować powagę. 

Starsza z nich miała ok. 14 lat, druga, młodsza o dwa lata. Obie od dawna wiedziały, czym jest okres i to nie z zajęć szkolnych, a od koleżanek. Wszystkie dziewczyny w szkole robiły sobie dowcipy i kawały, kiedy tylko zauważyły, że któraś po cichu próbuje przemycić ukryte pod swetrem czy bluzką podpaski lub tampony. Wyśmiewały się z siebie nawzajem, kiedy któraś próbowała ukradkiem zgłosić niedyspozycyjność na lekcjach W-Fu. 

Monolog matki trwał krótko. Poinformowała obie córki, gdzie będą mogły znaleźć potrzebne rzeczy, gdyby „to” nastąpiło i że w razie czego mogą do niej przyjść, gdyby potrzebowały pomocy, a ona im wszystko wytłumaczy. Na koniec wspomniała jeszcze coś o dodatkowym dbaniu o higienę w tym czasie i widząc brak odzewu ze strony dziewcząt odeszła.

Kilka dni później młodsza córka dostała okres. Z wystraszoną miną biegła do łazienki, a za nią matka z zawiniątkiem w dłoni. Cały dom postawiony na nogi. Młodszy brat próbował się czegoś dowiedzieć, ale na marne. Na wnikliwe pytania, skąd ślady krwi na podłodze, usłyszał tylko od ojca, że matka skaleczyła się w rękę. Dwa tygodnie później „nieprzyjemne” wydarzenie dotknęło starszą siostrę. I tak oto obie wkroczyły w dorosłość owianą tajemniczością i wstydem.”

Dla wielu kobiet i dziewcząt terminy, takie jak: okres, menstruacja czy miesiączka, czasem nazywane „ciotką”, wciąż wywołują rumieniec na policzkach i wprawiają je w zawstydzenie. Dni, których wiele kobiet stara się unikać i pozbyć ze swojego codziennego życia. Dni, w których czują się niekomfortowo same ze sobą i nagminnie poszukują sposobów na zniwelowanie objawów, jakie ten czas ze sobą niesie – bóle głowy, ogólne rozdrażnienie, melancholia, zaokrąglony brzuch. 

Nie chcą one przyjąć do siebie faktu, że jest to wyjątkowy czas, gdy ciało kobiety woła o szczególną troskę i opiekę. Wciskają więc w siebie tampony, zakładają obcisłe jeansy i ze złością na gówniany los, starają się wciągnąć nabrzmiały brzuch. Przeklinają w duchu swoją kobiecość, krzywdę i niesprawiedliwość, jaka ich spotyka co miesiąc. I tak przekonanie o tym, że menstruacja jest czymś złym, przekazywane jest z pokolenia na pokolenie. Dojrzewające dziewczynki dowiadują się o tym, co je czeka, częściej od swoich koleżanek niż od matek. A kiedy przychodzi ten moment, czują zażenowanie i trudno im się odnaleźć w nowej sytuacji. Wyśmiewane i zawstydzane przez swoje rówieśniczki rzadko znajdują zrozumienie w rodzinnym domu.

My kobiety, dałyśmy sobie wmówić, że ten czas to czas niedyspozycyjności. Zatracając się w pościgu cywilizacyjnym nie chcemy dotknąć tego, co nieodłącznie jest nasze. Nasze nieakceptowane ciała zaczęły przeciwstawiać się nam poprzez ból. Cierpimy coraz bardziej, a im bardziej cierpimy, tym silniej walczymy z naszą naturą. Nie chcąc zaakceptować tego, że jesteśmy inne od mężczyzn i to właśnie jest w nas piękne. 

Czego nam potrzeba w takim wyjątkowym momencie?

Zadbania o siebie i swoje potrzeby. Wyjątkowej delikatności i opieki. Dopieszczenia. Odpoczynku. Relaksu. Wsparcia. Pokazania tym samym naszym córkom, że to wyjątkowy czas, wyjątkowy i wcale nie trzeba się go wstydzić. My kobiety, zżyte i połączone z Matką Ziemią jesteśmy zgodne z fazami księżyca. Mamy swój czas urodzaju i swój czas obumierania. To naturalna kolej rzeczy. Niezwykle zmieni się nasze życie i postrzeganie swojej kobiecości, kiedy w tak wyjątkowych momentach będziemy potrafiły o siebie odpowiednio zadbać i się zatroszczyć, pozwalając jednocześnie temu, co wypływa, wypłynąć i oczyścić nasze ciała. 

Dużo ciepła i miłości, dla tych, które są w tych wyjątkowych dniach. Zadbajcie o siebie inaczej niż zwykle. A swoim córkom od małego pokazujcie, jak cudownie jest być kobietą, kiedy jest się blisko siebie.

Pozdrawiam Was ciepło.

Ciekawe artykuły:

O tym jak świętować pierwszą miesiączkę z córką i jak rozmawiać z nią o tym wyjątkowym czasie? https://dziecisawazne.pl/cialo-i-psychika-ucza-sie-zyc-cyklicznie-rozmowa-z-natalia-milunska/

Miesiączka to wyjątkowy czas. O akceptacji tego, co nas wyróżnia. http://witajslonce.pl/kocham-swoja-miesiaczke-jak-polubic-te-dni/

Na świecie wciąż są takie miejsca, jak chociażby Nepal, gdzie dziewczynki i kobiety podczas menstruacji są uważana za nieczyste. W chlewie, między bydłem lub w specjalnej lepiance, ciemnej, wilgotnej i ciasnej, muszą spędzać od 3 do 7 dni. W ten sam sposób traktowane są kobiety tuż po urodzeniu dziecka.  https://kobieta.wp.pl/na-piec-dni-w-miesiacu-skazywane-sa-na-izolacje-glod-i-zycie-w-brudzie-powod-miesiaczka-6154020467411073a

O tym jak nieakceptowalne jest pojęcie miesiączki także w świecie medycznym przeczytacie tutaj. W pewnym śniadaniowym programie jeden ze znanych polskich ginekologów stwierdził, że miesiączka to zło, a kobieta bez miesiączki to kobieta luksusowa. https://nto.pl/miesiaczka-to-zlo-uznal-znany-ginekolog-w-programie-sniadaniowym/ar/12208419)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: