Moja Złość

O rozmowach z moją duszą zaczęłam już trochę pisać tutaj, choć zdecydowanie więcej jest tego na grupie, którą prowadzę. Dzisiaj chcę się z Wami podzielić tym, że warto zaufać swojemu wewnętrznemu głosowi, nawet jeśli nie znamy końcowego celu, do którego nas on poprowadzi.

Dokąd mnie moja ukochana dusza wczoraj zabrała?

Mój partner popukał się w czoło, kiedy w sobotę wieczorem usłyszał, dokąd się wybieram… po sprawdzeniu pogody…Tak, tak, tu w Anglii warto sprawdzić pogodę, zanim ruszysz z domu na dłużej niż pół godziny, jeśli zamierzasz spędzić ten czas na zewnątrz.

Więc… postanowiłam zaufać mojej duszy i pojechałam do Bournemouth. To taka popularna miejscowość nad samym morzem, coś jak polski Sopot…Jaka miała być tam pogoda?

Sztorm i ulewne deszcze. Miało wiać z prędkością ponad 90 mil na godzinę. Po co tam jechałam?

To dobre pytanie… Jak to mówi się, póki nie pojedziesz to się nie dowiesz. Więc…, wiedząc, że zawsze jest jakiś głębszy sens w działaniu, jakie moja dusza mi podpowiada tak i tym razem ruszyłam w podróż. Rozszalałe morze było piękne w swej wściekłości… rozbijające się i zalewające całą plażę fale robiły mocne wrażenie. Spędziłam tam całkiem przyjemne chwile (mimo zacinającego deszczu i wiatru) ze swoja starsza córką. Jednak do dnia dzisiejszego, a tak naprawdę do obecnej chwili, póki nie kliknę w ten post, aby go opublikować nie miałam pojęcia, jaki był cel tej podroży.

Teraz już wiem!

Te morze i jego szał przypomniał mi moje odczucia w ciele, kiedy wzbierała we mnie złość.

Tak.

To po to pojechałam tam, by przypomnieć sobie, jak niszczącą siłę ma ta emocja, kiedy nie masz jej ogarniętej.

I tak oto powstał niesamowicie mocny i intensywny warsztat!

Zapraszam Was na nowy, transformujący warsztat online dla kobiet:

„Moja Złość, trampoliną do lepszego życia”

Więcej informacji znajdziesz TUTAJ

.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s