Tęsknota Wewnętrznego Dziecka…

screenshot-2019-09-11-at-08.56.42Miałaś może dwadzieścia lat… kilka spotkań, kilka randek. Świata poza nim nie widziałaś. Był zniewalający, myślałaś, że to ten Jedyny, że już na zawsze… jedna kłótnia, kilka słów za dużo, trzaśnięcie drzwiami… Ty uniosłaś się honorem, a on odpuścił. Nigdy więcej się nie zobaczyliście… Czasem wracasz wspomnieniami do Niego, do tych fajnych chwil i tęsknisz…

 

Ty i Wasza paczka. Prawdziwi kumple… najlepsze chwile Twojego życia, Twoja młodość. Wieczorami spotykaliście się w tym właśnie barze, przy jednym piwie zaśmiewywaliście się ze wspólnych dowcipów, lata mijały, Wy dorośliście, pozakładaliście rodziny…. paczka się rozsypała… Tak się dzieje, to normalne, każdy idzie w swoją stronę – tłumaczysz sobie. Ale czasem, w sobotnie wieczory zamyślasz się, wspominasz te dni, na ustach pojawia się lekki uśmiech, a chwilę po nim smutek… i tęsknisz…

 

Wieś, lato, jezioro… uwielbiałaś ten czas, tą wolność, wolność od wszystkiego, od szkoły, od obowiązków… życie nabierało wtedy barw, wszystko było lekkie, miłe i beztroskie… miałaś wtedy 10, może 12 lat… myślałaś, że zawsze będziesz tu przyjeżdżać, że zawsze będziesz spędzać tak lato… z wiekiem inne rzeczy nabrały priorytetów, w inną stronę Cię ciągnęło, wieś odwiedzałaś coraz rzadziej, zawiewała nudą… w końcu przestałaś tam jeździć. Dziś masz może 40-50 lat… za każdym razem, gdy zbliża się lato, Ty wracasz do tamtych wspomnień, do tych ciepłych dni, zapachu jeziora, odgłosów łąki… do tej beztroski, rozmyślasz i… tęsknisz…

 

Twoja pierwsza poważna praca, Ty wystraszona, przerażona…, szybko jednak załapałaś o co chodzi i wsiąkłaś w towarzystwo. Wypady na firmowe imprezy i wieczory w klubach… to było życie! Czułaś się jak ryba w wodzie, czułaś, że należysz tej rodziny, byli Ci bliscy, każdy z nich… jednak pewnego dnia coś się zmieniło, coś się skończyło, ktoś postanowił wprowadzić zmiany, miało być lepiej, wyszło gorzej, gorzej dla Ciebie, dla Was… ludzie poodchodzili, przestało być już tak fajnie. I Ty odeszłaś… siadając czasem przy biurku w nowej firmie wspominasz z rozrzewnieniem tamte momenty, tamten luz, tamte imprezy… tamtych ludzi… i tęsknisz…

 

Po latach spotykasz chłopaka na ulicy, przypadkiem… chłopaka, za którym tęskniłaś w chwilach, gdy w Twoim związku było do d… brzydki, zaniedbany, niechlujny, gruby… Co się z nim stało? – mówisz do siebie. I zatrzymujesz się na chwilę, zamyślasz… tyle lat miałaś w swojej głowie jego obraz, tyle lat tęskniłaś za tymi fajnymi chwilami z nim spędzonymi…

Mijają lata… Ktoś organizuje spotkanie. Prawie wszyscy tam są z Twojej byłej paczki. Życie różnie ich rzuciło. Niektórzy się nie pojawili…, nie ma ich już na tym świecie. W zamyśleniu przyglądasz się ludziom…, ludziom, którzy kiedyś byli Ci tacy bliscy, kobietom, którym zazdrościłaś urody i figury, mężczyznom, w których kiedyś się podkochiwałaś, którzy wydawali Ci się być nieosiągalni, a dziś…? Dziś widzisz, jaki kawał drogi przebyłaś i że nie wszyscy tę drogę przebyli, niektórzy nigdy nie ruszyli z miejsca…

 

Pewnego lata postanawiasz odwiedzić i tę wieś, wieś z Twojego dzieciństwa, przepełnioną tyloma wspomnieniami… wjeżdżasz do niej, wspomnienia wracają, idziesz więc z radością i ekscytacją w sercu nad jezioro, chcesz swoim dzieciom pokazać tę magię, docierasz na miejsce i… ogarnia Cię smutek. Obraz, jaki miałaś w pamięci jest inny niż ten, który ukazuje się Twym oczom. Mijasz po drodze upadłe, zniszczone i rozpadające się chaty, ludzi, którzy kiedyś byli dla Ciebie ważni, dziś chwieją się na nogach zalani tanim winem…, nie ma już tej pięknej łąki, jest za to zaorane pole, nie ma tej pięknej plaży, wszystko zarosło chwastami i krzakami… i pojawia się smutek, smutek i zawód w sercu…

 

Mija 5 lat, przyjeżdżasz do tego miasta, wiesz, że oddział Twojej dawnej firmy wciąż jest w tym samym miejscu, co dawniej, wiesz, że niektórzy wrócili na stare śmiecie z dawnej ekipy…. Wjeżdżasz windą na piętro, myślisz sobie, jaką niespodziankę wszystkim urządzisz… może nawet spotkasz na recepcji tę samą dziewczynę, która witała Cię każdego poranka, gdy tu pracowałaś. Otwierasz drzwi i wchodzisz radosnym krokiem. Zza lady wychyla się kobieta. Ta sama… tylko uśmiech z jej twarzy zniknął jakby dawno temu. Biuro, które kiedyś było jednym z bardziej prestiżowych, dziś świeci pustkami, ludzie snują się jak zombie, ponadrywana wykładzina, obdrapane miejscami krzesła i stare meble… ktoś wychodzi z jednego z pokoi, zauważa Ciebie i wita się radośnie. Ach! To ona! Twoja dawna kumpela, tyle imprez wspólnie zaliczyłyście… zawsze zazdrościłaś jej impetu, z jakim szła przez życie. A dziś? Dziś jakby czas się zatrzymał, jakby ona zatrzymała się w tym czasie, niewiele się zmieniła od momentu, gdy ją ostatnio widziałaś, te same teksty, te same żarty… tyle, że Ty już inna… i znowu te dziwne uczucie…

 

Tęskniłaś…

Tyle lat tęskniłaś za chłopakiem i wspólnymi chwilami, za wsią i beztroską zabawą, za imprezami firmowymi, za ludźmi z paczki…

 

W głowie trzymałaś te wszystkie wspomnienia, a gdy przychodziły gorsze dni, gorsze chwile… w związku, w biznesie, Ty wracałaś do tych momentów, wyciągałaś je jak archiwalne zdjęcia z teczki i przeglądając tęskniłaś…

Przychodziły emocje, czasem bardzo silne, czasem łzy… czasem żal, że może mogłaś wybrać inaczej, że może mogłaś zdecydować inaczej…

 

Aż w końcu, pewnego dnia, wszyscy oni pojawiają się w Twoim życiu. I obraz, jaki miałaś w głowie, wspomnienia, jakie zatrzymałaś, zderzają się z nagą rzeczywistością…

 

Tęsknota zamienia się w rozczarowanie, smutek i pustkę…

 

Za czym więc tęskniłaś naprawdę?

Za tym chłopakiem?

Za tą paczką ludzi i spotkaniami w barze?

Za tą wsią?

Za tą firmą i imprezami?

 

Za czym? Za czym naprawdę?

 

I która Ty tęskni?

 

Ta 20 letnia?

Ta 10 – 12 letnia?

Ta 30 letnia?….

 

Czego Ci brakuje, gdy wracasz wspomnieniami do tamtych chwil?

Jakich emocji?

 

Bo to za nimi właśnie tęsknisz…

To one trzymają Cię w niewidzialnym połączeniu z przeszłością…

To nimi dekorujesz sytuacje, wydarzenia i ludzi, nakładając na nich kolorowe maski…

 

Gdy więc kolejny raz zatęsknisz za kimś ze swej przeszłości, bliższej lub dalszej, zatrzymaj się na chwilę i zapytaj siebie:

 

„Za czym tak naprawdę tęsknię, czego teraz mi brakuje? Jakich emocji?”

 

Pięknej niedzieli Kochana!

 

P.S.

 

Zapraszam Cię do współpracy ze mną: w sesjach 1:1 lub w przestrzeni programu „Wewnętrzne Dziecko – Uwolnienie”

 

Więcej szczegółów znajdziesz tutaj:

„Wewnętrzne Dziecko – Uwolnienie”