Czym się objawia syndrom ofiary?

IMG_2918

Płaczem

Nienawiścią do innych

Złością na innych, na wszystko wokoło, na cały świat

Wyrzucaniem wszystkim wszystkiego

Szukaniem winy w innych, nigdy w sobie

A przede wszystkim i nader wszystko nie robieniem nic, absolutnie nic, by z tego syndromu wyjść, by ruszyć z miejsca, w którym się tkwi. 

 

„Jest wieczór

Siedzę na kanapie

Patrzę na swój stan konta

£3…

Do najbliższego wpływu gotówki zostało jeszcze 4 dni

W lodówce prawie pusto, jakieś mleko i ser, nic specjalnego.

W szafce płatki śniadaniowe, dobre i tyle, bo mała będzie maila co zjeść na śniadanie

Zostały jeszcze 4 razy, kiedy muszę dojechać i wrócić z pracy, razem ponad 80 mil, a w zbiorniku już drugi dzień świeci się rezerwa…

Piszę w dzienniku

Obwiniam cały świat

Wszystkich wokoło

Rodziców

Byłego partnera

Przychodzi córka, coś pyta,

Burczę na nią, zawraca mi głowę jakimiś bzdurami…

Wszystko mnie wkur…

Wszystkiego mam dość

Wszyscy są winni mojej sytuacji.

Nie chcę słucha tego głosu, który cicho pyta, po co kupowałam te ubrania kilka dni temu wydając ponad £300.

Odpie… się – głośno myślę – Były mi potrzebne. Musiałam je kupić. Nie miałam w czym chodzić. Głos powoli cichnie… zduszam go w sobie.

To oni

Oni są winni

To oni mi nie pomagali

To ona

To jej wina

To ona mi nie pożyczyła

To on mi nie pomógł

To on nie wysłał kasy na czas.

Siedzę

Łzy kapią na kartki dziennika rozmywając atrament

Nienawidzę ich. Nienawidzę wszystkich.

Za to, co mi zrobili. Za to, gdzie jestem.

Za to, że jestem w tym bagnie.

W tym g… po uszy.

Sama.

Sama z dzieckiem.

Wszystko przez nich!

Nie dam dłużej rady

Nie jestem w stanie

Z pisania wybija mnie dźwięk smsa

Biorę telefon do ręki, odczytuję wiadomość

Na konto wpłynął jakiś przelew

Zaległe alimenty

Uff… jestem uratowana!

Mogę jutro kupić w końcu ten krem do twarzy, na który tak długo czekałam

W końcu mi się należy, za to wszystko, co musiałam wycierpieć.

…wszystko zaczyna się od nowa…”

 

Ile razy u Ciebie tak było?

Ile jeszcze razy tak będzie zanim zobaczysz prawdę?

Zanim zobaczysz, jak jest naprawdę i co naprawdę dzieje się wokół Ciebie i z Tobą?

Zanim zobaczysz, co tak naprawdę sobie kupujesz tymi rzeczami?

Co one zastępują?

Namiastkę czego dają Ci w życiu?

Zanim zobaczysz, że ani te drogie ubrania, ani te drogie kosmetyki, ani żadne inna rzecz, której nie powinnaś kupować nie da Ci tego, czego naprawdę potrzebujesz.

 

Więc jak długo jeszcze?

Mi to zajęło kilkanaście lat…

I nie mówię, że wszyscy są bez winy, ale proszę Cię… bądźmy szczere…

Ty też miałaś w tym swój udział

Ty też podjęłaś swoje decyzje lub ich nie podjęłaś…

Zdecydowałaś tak, a nie inaczej i jesteś, gdzie jesteś.

I możesz dalej udawać, że to nie Ty, że Ty jesteś niewinna i że to oni wszystko

Twoja decyzja

Kolejna zresztą

Albo możesz w końcu zatrzymać to błędne koło i zmienić ten schemat.

Dlaczego trwałam w tym tyle lat?

Bo było mi dobrze

Bo nie musiałam brać odpowiedzialności za swoje życie i decyzje

Bo winę zrzucałam na innych

Bo zawsze był ktoś winny

Bo tak było mi wygodnie…

Bo nie wiedziałam, że można inaczej.

Ale można.

Ja to już wiem.

I Ty też możesz, jeśli tylko zechcesz.

Co więc potrzebujesz Kochana zrobić, by wyjść z tego błędnego koła ofiary?

I… czy chcesz cokolwiek z tym zrobić?

 

Bo jeśli bycie ofiarą Ci odpowiada i dalej chcesz w tym tkwić, to nawet nie czytaj dalej.

 

Ale, jeśli choć w jakiejś części poczułaś, że masz już dość takiego życia, że masz dość tego kręcenia się kółko i bycia ciągłą ofiarą całego świata, to zapraszam Cię do niezwykłej przestrzeni nowego Warsztatu:

„Energia, Wszechświat i JA” – Ciało Kobiety, Dusza i Umysł

Czekam na Ciebie!

 

A jeśli decyzję podejmiesz do 23 lutego do północy to masz ode mnie niższą cenę za ten warsztat!

Napisz, a ja wyślę Ci szczegóły!

 

I jeszcze jedno… nigdy, przenigdy nie chciałabym wrócić do tego miejsca, w którym tkwiłam latami. Bo gdy bierzesz swoje życie w swoje ręce to Ty nadajesz mu kierunek, nikt inny. Więc to Ty decydujesz, jakie ono jest!