Czy to jest moje? – czyli o emocjach innych ludzi w nas.

IMG_3457.jpeg

Czyje to jest? 

 

Czy to jest moje?

Czy ta złość, którą czuję jest moja?
Czy ten lęk, który się pojawił jest mój?
Czy ten smutek jest mój?

 

Jak często dotykają nas emocje innych ludzi, naszych bliskich i dalszych krewnych?
Jak często przejmujemy obawy, lęki, strachy i złość obcych ludzi?
 
W obecnej sytuacji, jaka się zadziewa, tak naprawdę na całym świecie, nie potrzeba wiele, byśmy odczuli zmianę naszego nastroju, wystarczy zwykłe pójście do sklepu po zakupy.
 
Energia…, nawet jeśli w nią nie wierzysz – istnieje, otacza nas i dotyka. Przesączone są nią przedmioty domowego użytku, pożywienie, ubrania, budynki, zwierzęta i ludzie.
 
Jako istoty energetyczne odczuwamy wszelkie wibracje, mniej lub bardziej, w zależności od tego jak wrażliwi na nie jesteśmy, odczuwamy przyjmując jednocześnie je do naszego pola energetycznego i systemu emocjonalnego. Świadomie bądź nie pozwalamy na ich zaistnienie także w naszych ciałach.
 
Jak często zdarzało Ci się mieć świetny nastrój, który ni stad ni zowąd nagle ulegał zmianie bez jakiegoś większego powodu?
Miałaś super dzień, byłaś na tzw. flow i nagle po wizycie w sklepie spożywczym i zrobionych zakupach twój nastrój zmienił się nie do poznania.
lub
Wstałaś rano, w genialnym nastroju i postanowiłaś przeczytać do kawki, co się dzieje w kraju, na świecie. Twój nastrój przed był wspaniały, miałaś pełno siły i werwy, planów na resztę dnia, a po przeczytaniu newsów nagle emocje opadły, dopadło Cię zwątpienie, lek, strach, obawy: co to będzie dalej? I tona przygniatających myśli…
 
Tych przykładów mogłabym mnożyć i mnożyć; w ciągu dnia jest ich mnóstwo.
I w większości te emocje, które odczuwasz, nie są Twoje…
 
Nie ma możliwości byś się przed tym chroniła czy blokowała. Tak czy inaczej co któraś wpadnie w Twoje pole. Dużo łatwiej jest po prostu pytać, gdy taka emocja się pojawia… Gdy jakakolwiek emocja się pojawia.
 
Czy to jest moje?
Czy ten smutek jest mój?
Czy ten lek jest mój?
 
I jeśli przychodzi odpowiedź (a przychodzi!), że nie – to puść to!
 
Zadecyduj, że tego nie chcesz i że dziękujesz tej emocji i odsyłasz ją do Żródła, Boga, Wszechświata, Matki Ziemi, by zneutralizowała się w ich miłości.
 
I tyle!
Nic więcej!
 
A jak szybko zobaczysz efekt?
 
Natychmiast!
Dosłownie natychmiast!
 
Wiec pytaj, pytaj i pytaj! Ciągle i za każdym razem, gdy czujesz inną emocję niż ta z pochodnej miłości.
 
Pięknego dnia Kochani!
 
💗💗💗

 

>>>>> A jeśli czujesz, że czas na głębsze zajrzenie, jeśli potrzebujesz wsparcia i pomocy w radzeniu sobie z emocjami i obecną sytuacją – napisz!<<<<<
Z ogromną wdzięcznością za zaufanie i otwartością serca poprowadzę Cię w procesie, byś poczuła się dobrze.