Być usłyszana…

DSC_0127.jpeg

 

Chcesz być usłyszana?

Zacznij mówić!

Zacznij pisać!

 

Ale nie poprzez filtry czy sitka, cedząc i ważąc każde słowo

Zastanawiając się, czy to, co powiesz, jest właściwe

Czy nie urazi przypadkiem kogoś

Czy nie spowoduje, że inni pomyślą o Tobie „stuknięta wariatka”

 

Pisz to, co czujesz

Co masz w sercu

Pisz to, czego nie mogłaś mówić głośno będąc dzieckiem

Pisz to, co wstrzymywałaś i dusiłaś w sobie od dawna

 

Chcesz być usłyszana?

 

To pozwól się usłyszeć

Taka, jaka jesteś

Bez tej całej cenzury

Interpunkcji i patrzenia na składnie zdań

 

Zacznij od pierwszego słowa, które zbuduje zdanie, a zdanie połączy się w akapit z kolejnym i kolejnym zdaniem.

Przelewaj swe myśli na papier, na komputer

Słowa, które wybrzmiewają w Twojej głowie, a które odkrywają coraz głębsze warstwy, gdy w końcu zostają wypowiedziane

 

Ile takich słów pragnęłaś wypowiedzieć

Iloma rzeczami chciałaś się podzielić ze światem

Iloma ważnymi dla siebie odkryciami

Ile razy coś wewnątrz Ciebie rwało się, by być wypowiedziane, wykrzyczane, ale Ty to hamowałaś, bo:

…tak nie wypada

…co inni pomyślą

… lepiej być cicho, bo i tak już maja mnie za wariatkę

… będzie wstyd

… wytkną mnie palcami

… wyśmieją

… odwrócą się ode mnie

… obrażą

… obgadają

… nie będą lubić

 

 

Hmm?

 

Założę się, że wiele razy…

Jak nie setki lub tysiące!

 

I kiedyś mówiono Ci: SIEDŹ CICHO, DZIECI I RYBY GŁOSU NIE MAJA!

Ale przecież dzieckiem już od dawna nie jesteś!!!

Jak długo wiec będziesz to w sobie tłamsić?

Jak długo nie pozwolisz, by inni Cię usłyszeli, Ciebie prawdziwą, taką, jaką jesteś?

Taką, jaką zawsze byłaś?

Jak długo zatrzymasz to wszystko tylko dla siebie, nie dając innym nic?

 

Co, jeśli gdzieś, tam, jest taka jak Ty, zalęknioną, wystraszona, stłamszona, bojąca się odezwać kobieta?

Co, jeśli do niej trafi Twoja historia, Twoje słowa dodając jej sił i odwagi, by stanąć za sobą? By zawalczyć? By wyjść z cienia?

Co, jeśli ona czeka na Ciebie, bo to Twoja energia i Twoje wibracje zarezonują z nią?

 

Powiesz mi może, że przecież są inni, których może czytać, których może słuchać…

Tak?

A ja ci odpowiem…, co gdybym ja tak twierdziła i wciąż siedziała cicho nie pisząc, nie mówiąc, nie publikując… co gdybym nigdy nie napisała tego postu? Ani tego z wczoraj, ani tego sprzed dwóch dni…?

 

Ktoś, gdzieś czeka na Ciebie, na Twoją historię i na Twoje słowa

Pozwól się usłyszeć!

Pozwól się zobaczyć!

 

Już czas!!!! by wyjść z ukrycia, z jaskini, z tej cieplutkiej strefy komfortu, w której tkwiłaś otoczona lękami, złością, frustracją, zniechęceniem i ciągłym narzekaniem, jak to Ci źle w życiu, jak to czujesz się niespełniona, jak to czujesz się zmęczona i znużona.

 

Czas, by w końcu wyprostować skostniałe nogi, rozruszać nadgarstki i palce, chwycić pióro lub klawiaturę i napisać pierwsze słowo do świata!!!

 

Jakie ono będzie????

 

Z miłością i ogromna wdzięcznością, że czytasz!

Sylwia

 

P.S.

Udostępnij proszę i puść dalej, jeśli ten post rezonuje z Tobą.

 

#SylwiaPupek #MojaKobiecość #RozwójOsobisty #PowrótDoSiebie