Graniczny wiek 7 lat

IMG_8217

 

Graniczny wiek 7 lat

Odkąd zaczęłam pracę z wewnętrznym dzieckiem zauważyłam pewien powtarzający się schemat, zarówno na początku mojej drogi jak i u wszystkich klientek.

Granica 7 roku życia…

Czas, do którego docieramy w procesach i który najczęściej pojawia się w naszych wizjach, medytacjach i wspomnieniach.

Dlaczego tak często jest to właśnie ten wiek?

Dlaczego nie pojawiają się od razu, za pierwszym razem, wspomnienia i obrazy z przestrzeni 2-3 lat naszego dzieciństwa czy nawet życia płodowego?

Jest tutaj kilka aspektów

Pierwszym z nich jest to, że w wieku 7 lat następuje ogromny przeskok rozwojowy w psychice dziecka. Dziecko przechodzi tzw. Rubikon. Znika magiczne myślenie o wróżkach i nieskazitelności świata.

Dziecko zaczyna dostrzegać dobro i zło. Widzieć ból, krzywdę, ale i radość, miłość. Zauważa różnice i dualność otaczającego go świata.

Opada kurtyna całej magii wykreowanej we wczesnym dzieciństwie.

Z drugiej strony jest to też taki wiek, gdzie dziecko w wielu rzeczach zaczyna być samodzielne.

Jednak z moich doświadczeń wynika, że przede wszystkim dzieje się tak dlatego, iż jakiekolwiek doświadczenia, które zadziały się poniżej 7 roku życia są bardzo często wyparte z wierzchniej warstwy podświadomości.

Otwierają się one i wychodzą dopiero, gdy jesteśmy gotowi je udźwignąć psychicznie, ale także emocjonalnie i fizycznie.

Zauważyłam, że to, co przychodzi w procesach sprzed 7 roku życia jest na ogół bardzo mocne.

Dla wielu zbyt mocne…

Nic wiec dziwnego, że podświadomość nas chroni wraz z umysłem tworząc blokady przed sięgnięciem zbyt głęboko.

Przychodzi jednak czas, gdy podświadomość uznaje, że jesteś gotowa i otwiera przed Tobą powolutku kolejne wrota, zdejmując kolejne warstwy.

 

Czasem na sesjach zadajecie mi pytania, czy to się kiedyś skończy.

Jakie ja mam doświadczenie w pracy z wewnętrznym dzieckiem, czy te procesy są wciąż tak mocne i głębokie u mnie?

Rozwój człowieka, czy to duchowy czy osobisty, ma na celu parcie do przodu, wznoszenie się z zachowaniem pewnej struktury tego ruchu. A mianowicie, mam tu na myśli jego niestały, nielinearny kierunek wzrostu, który bardziej przypomina krzywą, sinusoidę niż linię prostą.

Kiedy się temu przyjrzymy, znaczeniu słowa rozwój, zauważymy, że jakiekolwiek do punktu końcowego oznacza zatrzymanie się, czyli tak naprawdę śmierć.

Odpowiadając więc na Wasze pytania mówię jedno:

Jako ludzie wciąż będziemy szli do przodu.

Wolniej lub szybciej, głębiej lub płycej, mocniej lub słabiej, ale do przodu.

Taki jest nasz cykl, naszego świata, otaczającej nas natury i ziemi…

Zauważyć go można w zmieniających się porach roku, wschodzie i zachodzie słońca, narodzinach i śmierci.

Zjawiskach astrologicznych.

Klimacie.

Temperaturach.

Akcie seksualnym.

Ruch wychodzenia i cofania się…

Dlatego patrzenie na własny rozwój z nadzieją, że spotkają nas tylko wzloty, że będziemy iść tylko na przód i tylko w górę, jest jednym z największych mitów.

Zawsze, nie ważne na jakim etapie i poziomie tego rozwoju będziesz, pojawią się dni lepsze i gorsze, dni, kiedy będziesz miała pełno energii i siły do działania, kiedy świat stanie otworem do Ciebie, a Ty zapragniesz go zdobyć i takie, gdy jedyne, o czym będziesz marzyła, to schowanie się w swojej ciemnej jaskini.

Zmiana nastąpi, gdy zaakceptujesz to zjawisko, gdy pozwolisz sobie na przyjęcie, że jako ludzie, zarówno my, kobiety, jak i mężczyźni, jesteśmy poddani temu ruchowi wzrostu i opadania, parcia do przodu i cofania się.

W przeciwnym wypadku towarzyszyć będzie Ci ciągły lęk i strach przed zbliżającymi się gorszymi, słabszymi dniami.

Przyjmij siebie taką, jaką jesteś naprawdę!

 

*****

5 lat temu podjęłam decyzję swojego życia, że nie wrócę do pracy w korporacji. Nie wiedziałam wtedy jeszcze, czym się zajmę, ale wiedziałam, czego już w swoim życiu nie chcę, na co nie ma w nim już przestrzeni, na co się już nie zgadzam.

Wiedziałam też, że chcę mieć czas dla mojej córki, że już wystarczająco dużo straciłam go przesiadując za biurkiem od wczesnych godzin rannych do późnego wieczornych. Że pragnę go także dla siebie…

Tęskniłam za wolnością, za robieniem czegoś z powołania, z serca.

Tęskniłam za możliwością samodzielnego decydowania i planowania sobie dnia, podejmowania decyzji w zależności od codziennych wydarzeń.

Tęskniłam za tym, aby to, co robię, było dopasowane do mnie, a nie odwrotnie, by było czymś, co jest moją pasją (choć nie wiedziałam wtedy, co nią jest), czymś, co zachęca do porannego wstawiania z uśmiechem na twarzy.

I gdzieś wewnętrznie czułam, że można żyć inaczej, że można otrzymywać pieniądze robiąc to, co się naprawdę kocha.

Rok później pojawiła się wizja… i z każdym kolejnym miesiącem była ona coraz bardziej wyrazista.

Psychika człowieka, obserwacja zachowań ludzkich, ich reakcji, działań pod wpływem różnego rodzaju sytuacji były czymś, co fascynowało mnie od dzieciństwa. I mimo, że wszyscy wokół wyśmiewali się, obmawiali za plecami, mówili mi, nie uda Ci się, nie masz szans, to ja wiedziałam, że jest inaczej.

I dziś jestem w miejscu, w jakim kiedyś nie sądziłam, że będę. Każdego dnia budząc się z uśmiechem i radością na myśl o nowym, o tym, co przyniesie dzień. Robiąc to, co kocham, co mnie wznosi, rozwija, uskrzydla.

Dzieląc się z ludźmi moim najcenniejszym darem, wspierając kobiety i mężczyzn w ich drodze odzyskiwania siebie, powstawania do życia w pełni.

Nigdy nie byłam bardziej szczęśliwa niż teraz…

 

Jeśli więc i Ty pragniesz takiej zmiany, zacząć kreować, tworzyć, dzielić się ze światem swoją mocą, wyjść z jaskini dotychczasowego życia to zapraszam Cię na ten niesamowity warsztat.

“WYCHODZĘ DO ŚWIATA ZE SWOJĄ MOCĄ”

Moją intencją jest pomóc jak największej liczbie kobiet stanąć mocno osadzonym w sobie, ruszyć do świata z pewnością, otwartością, wychodząc i kreując w połączeniu z własną duszą.

Pragnę byś odzyskała swój wewnętrzny kompas i nawigację. Byś na nowo zaufała sobie i temu, co czujesz, co w Tobie gra. Byś popłynęła z falą osiągając wszystko to, czego pragniesz, doświadczała piękna życia i cudów tego świata. Poczuła jego siłę, gdy działamy w zgodzie z naszym celem.

“WYCHODZĘ DO ŚWIATA ZE SWOJĄ MOCĄ”

14 niesamowicie intensywnych dni!

Zaczynamy 5 maja!

Wszystko czego potrzebujesz to decyzja!

 

Kopia jpg dla fb Wychodzę do Świata-5