Na co Ty czekasz całe życie?

IMG_3451

 

Ludzie całe życie na coś czekają…

 

W rozwoju, gdy do niego wchodzisz, następuje na początku taki moment, gdy dociera do Ciebie w jak wielu nieprawdziwych i ograniczających przekonaniach żyłaś. Dzieje się tak, gdy zaczynasz uzdrawiać swoje dzieciństwo, puszczać blokady i ograniczenia, poznawać nowe narzędzi i techniki do uwalniania emocji.

Wraz z tym następuje specyficzny stan oczekiwania.

Oczekiwania na moment, kiedy się to wszystko skończy…

Kiedy skończy się uzdrawianie,

Kiedy przestaniesz spotykać się z wewnętrznym dzieckiem,

Kiedy nie będzie trzeba zaglądać w emocje,

Kiedy ciało przestanie dawać sygnały całym sobą, że coś jest nie tak,

Kiedy nie będziesz musiała afirmować, medytować,

Ani tworzyć intencji,

Kiedy nie będziesz musiała pisać w dzienniku,

Ani procesować

 

Ten dziwny czas oczekiwania staje się w pewnym momencie czasem „nic nierobienia” lub „robienia na pół gwizdka”.

Bo tak właśnie jest, gdy na coś czekasz…

Jesteś wtedy zawieszona w próżni,

Skupiona na oczekiwaniu,

Na dniu, momencie, chwili, która ma dopiero nastąpić…

Skupiona w oczekiwaniu na „lepsze”, na „starą normalność” przyjmując, że to co masz obecnie jest gorsze…,

Gorsze, więc nieakceptowane…

 

Całe życie na coś czekasz…

 

Najpierw na swój poród

Potem aż zaczniesz siadać

Potem chodzić

Mówić…

Potem czekasz aż skończysz przedszkole

Potem szkole, liceum i studia…

Czekasz na swoje 7,16 i 18 urodziny

Na komunię i ślub…

Na powrót męża z pracy

Na narodziny pierwszego dziecka

Na jego pierwszy ząbek…

Na to aż Twoje dzieci dorosną

Na to aż się wyprowadza, a Ty będziesz miała czas dla siebie…

Potem czekasz aż zaczną cię odwiedzać

I w końcu czekasz na swój koniec…

Czekasz całe życie

Na coś

Nie mając przestrzeni na radość i cieszenie się tym, co jest

Wspominając wciąż na nowo to, co było, co już minęło

I tak mija rok za rokiem, a Ty pozostajesz w czasoprzestrzeni przeszłości i przyszłości. Ale nigdy teraźniejszości.

 

Teraźniejszość jest dla Ciebie chwilowym przystankiem zmuszającym do wykonają często mało przyjemnych i niewygodnych rzeczy…

I czujesz, że musisz je zrobić

By dostać nagrodę

Nagrodę, która jest jutro, pojutrze, za miesiąc, za rok

Nagrodę, którą jest wyczekiwana przyszłość.

 

Czekając tak umyka Ci fakt, że w tym oczekiwaniu budujesz i kreujesz swoje jutro, swoje „za tydzień”, swoje „za miesiąc” i „za rok”…

 

Gdy więc mija ten czas

Znowu jesteś w oczekiwaniu na kolejne jutro

Nigdy nie dostrzegając tego, co dzisiaj.

 

Naucz się cieszyć dzisiaj i brać z tego, ile się da

Odkładać telefon na bok

Wygłupiać się dziećmi

Bawić w tygrysa

Skakać i tańczyć oddając w pełni szaleństwu

Naucz się turlać z dużej górki…

I robić flopy na trampolinie

 

Bo im bardziej żyjesz tu i teraz, tym mocniej cieszyć Cię będzie dany dzień

I tym lepsze będzie Twoje jutro!

 

Zacznij działać dziś!

Bez czekania na jutro…

Bo to dziś kreuje jutro!

 

Dziś rozpoczęłyśmy FENOMENALNY warsztat Wychodzę do Świata ze Swoją Mocą – z lekkością i łatwością, z przestrzeni Serca.

 

Dołączyły do niego NIESAMOWITE KOBIETY!

Odważysz się i TY?

 

Kopia jpg dla fb Wychodzę do Świata-5