A co, jeśli w życiu nie chodzi o cel sam w sobie, ale o drogę do niego?

IMG_4507

A co, jeśli w życiu nie chodzi o cel sam w sobie, ale o drogę do niego?

Co, jeśli skupiając się na celu i osiągnięciu go, tracimy z oczu coś dużo ważniejszego?

Pewnego dnia na zadane w dzienniku pytanie, czego dzisiaj potrzebuję, by poczuć się lepiej pojawiła się odpowiedź:

Jechać do Londynu.

Wówczas odebrałam to wprost – Celem jest Londyn, więc jakoś muszę się tam dostać i wysiąść z pociągu choćby na 5 minut, żeby pobyć w tym mieście…

Może nawet przejść się na krótki spacer. Ku mojemu zdziwieniu, moje samopoczucie poprawiło się już zanim wsiadłam do pociągu.

Wtedy tego nie zauważyłam…

 Dopiero niedawno odkryłam coś…

Co, jeśli wówczas opatrznie zrozumiałam, że celem był Londyn?

Co, jeśli nie chodzi o cel, a o drogę do celu? O samą jazdę do Londynu?

 

Bo przecież odpowiedź była jasna – Jechać, pojechać do…, a nie być w… lub zatrzymać się w… lub zostać w…

 

Co, jeśli w życiu jest podobnie?

Co, jeśli wyznaczając sobie kolejne cele zatracamy się tak bardzo, skupiając na ich osiągnieciu, że nie widzimy esencji, jaką jest przebywana droga?

Co, jeśli to właśnie droga jest tym, na czym potrzebujemy się skupić?

I dzień po dniu,

Godzina po godzinie być w niej Tu i Teraz

Obserwując dookoła wszystkie możliwości, jakie się pojawiają…

 

I dalej…

Co, jeśli przyjęlibyśmy, że już samo określenie celu równa się jego osiągniecie?

 

Tak jak przy wbiciu nazwy miasta w nawigację… mamy wewnętrzną pewność, że tam dotrzemy, więc jedyne, na czym się skupiamy, to droga.

Co, jeśli tak właśnie działa otaczająca nas energia?

I całe tzw.  PRAWO PRZYCIĄGANIA?

 

Wewnętrzna pewność, że raz określony, sprecyzowany i nadany konkretnie cel został już osiągnięty staje się niczym innym jak GPSem w naszym życiu.

 

 

W najbliższych dniach właśnie tym się zajmiemy na grupie NIESAMOWITEGO WARSZTATU!

„Wychodzę do Świata ze Swoją Mocą” z lekkością i łatwością, z przestrzeni Serca

– nadawaniu kierunku, określaniu celu i puszczaniu go z intencjami, jako już dokonany.

Bo tak właśnie działa ENERGIA, WSZECHŚWIAT i TAK DZIAŁA PIENIĄDZ. Nie trzeba znać dokładnej drogi do celu, trzeba natomiast pewności wewnętrznej, że zostanie on osiągnięty.

I mimo, że z dniem dzisiejszym o godzinie 09:00 zamknęłam przestrzeń to jeszcze chwilę temu zrobiłam wyjątek dla Pewnej Niesamowitej KOBIETY, wpuszczając ją na nasz pokład. Bo jeśli ktoś naprawdę chce to znajdzie drogę!

 

Pięknej Nocy KOCHANI!

Z miłością,

Sylwia