Gdzie się stopujesz i limitujesz w marzeniach?

IMG_5345

 

Czy pozwalasz sobie marzyć naprawdę wysoko?

Czy pozwalasz sobie stawiać cele naprawdę duże?

Jak często mówisz sobie w głowie: to nierealne i zastanawiasz się, co jest możliwe na ten moment Twojego życia? Na dzisiaj?

Jak często każde nierealne marzenie wędruje do zamkniętego pudełka o nazwie “nierealne”?

 

Pierwszy raz tego doświadczam oglądając film dokumentalny o niezwykłych domach. Któregoś niedzielnego popołudnia rzucił mi się w oczy na Netflixie… Po co go włączyłam?

Dobre pytanie… Nie, nie jestem fascynatką architektury i filmów dokumentalnych. Ale tu coś mnie pchnęło.

To, co zobaczyłam w nim, zdumiało mnie. Nie miałam pojęcia o tym, jak naprawdę można żyć. Jak ogromne mogą być przestrzenie ludzkich pragnień, jak szeroki ich zakres…

Ten film uświadomił mi też coś jeszcze…. To, jak bardzo się ograniczałam. Oglądajac go miałam w sobie mieszankę skrajnych emocji: od zdumienia poprzez SZOK po myśli w stylu: bez sensu, po co im to, ja tego nie potrzebuję… Ale wiedziałam, że po coś ten film był mi potrzebny…

Bo, gdy już marzysz to bierzesz pod uwagę tylko to, co znasz, czego doświadczyłeś i podnosisz to trochę do góry, prawda?

Jeśli mieszkasz w mieszkaniu to marzeniem staje się dom,

Jeśli masz auto to marzeniem staje się klasa lub dwie wyżej,

Jeśli masz ciało, które Ci się nie podoba, to celem staje się zrzucenie wagi,

Jeśli jesteś sam to celem jest partnerka obok,

Jeśli zarabiasz 5000 to celem jest osiem, dziesięć no może 20 tys.

 

A co, jeśli celem byłby przeszklony dom na wzgórzu z panoramą na miasto, ogromnym ogrodem, wieloma sypialniami, basenem i prywatnym samolotem?

A co, jeśli zamiast auta dwie klasy wyżej, byłoby garaż z Jaguarem, Teslą, Porsche, Ferrari, Rang Rowerem i czymś na czas tylko dla Ciebie (Zondą?Kenigzag?).

A co, jeśli zamiast kilogramów w dół byłoby mega fit ciało w każdym centymetrze?

A co, jeśli zamiast partnerki obok, stała by inteligenta, nieziemsko piękna kobieta, bogini?

A co, jeśli zamiast 5000 byłoby 500 000 000?

 

Co teraz czujesz, gdy to czytasz?

Jakie myśli w głowie?

… nie potrzebujesz tego?

… nie chcesz?

… wystarczy opcja pierwsza?

… nie jesteś zachłanny?

… to nierealne

… to niemożliwe?

… itd. Itp.

 

A co jest głębiej? Co tam się kryje?

 

… może….

.

.

… „nie zasługuję”

… „to byłoby za dużo”

.

.

 

Gdy to puścisz, znikną opory, pojawią się możliwości, a wraz z nimi nowe perspektywy działania.

 

Bo za każdą z tych rzeczy stoi nie tylko ta rzecz. Stoi całkowita zmiana Ciebie, Twojego życia, myślenia, wnętrza.

 

Nie osiągniesz wszystkich tych aspektów i jeśli nie będziesz wewnętrznie spójny. Jeśli nie będziesz działał z przestrzeni serca. Bo tylko działając z przestrzeni serca w Twoim życiu zapanuje równowagę i spokój. W tej przestrzeni nie ma miejsca na pychę, zazdrość, zemstę, złość, gniew czy żal. Za to jest miejsce na wdzięczności, miłość, wspaniałomyślność, dobro, radość, kreację, dzieleni się i OGROMNY SPOKÓJ.

 

I tego spokoju Ci dzisiaj życzę!

 

P.S.

1:1 Mentoring

https://sylwiapupek.com/sesje-indywidualne