O relacji ojciec – córka i ojciec – syn, jak wielki wpływ ma ona na dalsze życie dziecka

„Kiedy myślę o moim tacie, myślę, że jest zwykłym skur…” 

O wpływie relacji ojciec – córka i ojciec – syn na życie dorastającego dziecka.

Wydaje się, że to, co było, to było… Jest przeszłością i nie ma znaczenia, gdy dziecko wchodzi w wiek dorosły, gdy zakłada własną rodzinę. 

Że krzywdy, zranienia, niedogrania i zaniedbania potrzeb ojca względem córki czy syna skończyły się wraz z wyprowadzką tych ostatnich z domu.

Gdy, tymczasem, ta właśnie relacja lub jej brak, rzutuje na całe dorosłe życie człowieka.

To ojciec jest tym, który jako pierwszy wprowadza córkę w świat mężczyzn, pokazując jej jak powinny „prawidłowo” wyglądać relacje mężczyzna – kobieta. 

To ojciec pokazuje synowi, jakie ma zająć miejsce, kim być i jak traktować kobiety, które staną na jego drodze. 

Podświadome, nieuświadomione wzorce przekazywane w zachowaniach, reakcjach i słowach, a także myślach kształtują patrzenie córki i syna na swoje przyszłe życie, na przyszłe wybory partnerów/partnerek.

Tego, kim były i kim są kobiety w oczach twojego ojca, kim są mężczyźni według jego patrzenia, jak według niego wygląda związek, małżeństwo, rodzina… cały ten wzorzec zostaje przeniesiony do życia dorosłego dziecka w formie kopii 1:1 nieświadomych przekonań, myśli, reakcji i zachowań. 

To, co dziecko obserwuje w domu, staje się wykładnikiem i drogą określającą jego przyszłość.

W procesie zmiany następuje moment, gdy potrzeba jest wyciągnięcia tego wszystkiego na wierzch, zauważenia prawdy, jaką widziało dziecko, ale nie po to, by szukać winnych, czy babrać się w bagnie emocjonalnym, a po to, by uwolnić ten wzorzec. Poprzez akceptację i zobaczenie go powstaje przestrzeń na wprowadzenie nowego. 

Nie stanie się tak jednak, jeśli usilnie będziesz temu zaprzeczać próbując chronić rodzica, czy też udając, że to, co było, nie ma już znaczenia.

Przyjrzyj się swojemu życiu, swoim reakcjom, nieuświadomionym zachowaniom, myślom na temat kobiet i mężczyzn. 

Przyjrzyj się temu, jakie emocje w Tobie się pojawiają i nie bój się wydać mocne, dosadne słowa, jakie mogą pchać się na Twoje usta. Te słowa będą podstawą i pierwszym krokiem do zmiany. 

„Kiedy myślę o moim tacie, myślę, że był zwykłym skurwys…., gdy bił mamę i katował mnie i mojego brata.” – powiedziała po kilku sesjach jedna z moich klientek.

Kilka sesji było potrzebnych, by poczuła gotowość do tego, by stanąć twarzą do prawdy, jaką w sobie głęboko skrywała. Prawdy, której nie chciała widzieć, bo dziś jej tata nikogo już nie krzywdził, ale to jest dziś… 

O naszym życiu decydują nieuświadomione schematy…, te których zobaczyć nie chcemy i te, które zaburzą być może tak pięknie skrywany obraz.

Jednak dopiero, gdy dajemy sobie prawo do wejścia w proces, którego celem jest uwolnienie, dopiero wtedy możemy cokolwiek zmienić.

W głębokim procesie medytacji udało się jej dotrzeć do emocji i wzorca, uwolnić je ze swojego ciała oraz podświadomości zastępując nowym. Takim, który wspiera.

Przeszłość nie musi Ciebie definiować ani być Twoją tożsamością. Chyba, że tego pragniesz…

Ale zawsze, w każdej chwili swojego życia, masz możliwość zmiany zdania i wybrania inaczej. Jeśli dziś jest ten moment i jesteś gotów, napisz do mnie. 

Poprowadzę Cię w tym procesie.

Z miłością,

Sylwia 

(kontakt@sylwiapupek.com)