Archiwum

Nie masz prawa!

Nie wolno Ci tego czuć, gówniarzu! Zamknij się! Nie podnoś na mnie głosu, rozwydrzony bachorze!  Jestem Twoją matką! Nie masz prawa na mnie krzyczeć!  Należy mi się szacunek! Ja Ci się zaraz pozłoszczę, gówniaro! Jesteś za mały, żeby tak się zachowywać! Jesteś za mała, żeby tak się odzywać! Nie wolno…! Nie możesz…! Nie masz prawa…! […]

Czytaj dalej

Zmowa milczenia

Przeniesione schematy To takie ciche prawo, niemówiona rodzinna zasada.  Było to było.  Nie ważne jak, źle czy dobrze.  Minęło i nie ma po co wracać do tego.  Czemu?  … bo to przeszłość, … bo to rani innych,  … bo czasu nie cofniesz, … bo i tak nic nie zmienisz, … bo trzeba żyć przyszłością, a […]

Czytaj dalej

Kim jestem?

…czyli o rolach w rodzinie Z czasów studiów pamiętam definicję rodziny jako najważniejszej, podstawowej jednostki społecznej. Ale jest jeszcze inna definicja, gdzie rodzina określana jest swoistym systemem, rządzącym się swoimi prawami i regułami, w którym każdy element, czytaj członek rodziny, ma ściśle określoną rolę. Jakiekolwiek zaburzenia lub zachwiania w tym systemie powodują ogromne konsekwencje dla […]

Czytaj dalej

Dzień z życia matki

„07:30. Cholerny czas pędził nieubłaganie. Zaraz powinna wychodzić z domu, a miała jeszcze tyle na głowie. Drżącą ręką próbowała zrobić cienką kreskę na powiece.  -Cholerny eye-liner. Nigdy nie wychodzi równo – zaklęła. Z pokoju dobiegł ją donośny płacz dziecka. Po chwili do łazienki wbiegła jej trzyletnia córeczka.  – Jezu! Co znowu? Czego tym razem ryczysz? […]

Czytaj dalej

Córka, najlepszą przyjaciółką

„Córka. Ukochana córeczka. Wkrótce stała się dla niej wszystkim. W głowie już miała wizje przyszłości, jak wspólnie chodzą na zakupy, spędzają razem czas, rozmawiają o najbardziej intymnych sekretach. Ona- matka i jej ukochane dziecko. Jej dziewczynka. Brała ją ze sobą wszędzie. Na spotkania ze znajomymi, na wycieczki, do miasta na zakupy, na swoje wizyty do […]

Czytaj dalej

Intymna granica dziecka

„Z kuchni dobiegło ją wołanie matki: – Chodźcie się przywitać, ciocia z wujkiem przyjechała. Och nie! Tylko nie to! Nienawidziła tych chwil. Do sieni weszła ciotka z wujkiem, a za nimi wparowała gromadka dzieci. W maleńkim, trzy metrowym pomieszczeniu zrobił się harmider, zaczęły się uściski i cmoki. Stanęła oparta o framugę starych, obdrapanych drzwi. Wkrótce […]

Czytaj dalej