Trudny wybór, gdy powracasz do siebie prawdziwego

Celem umysłu jest, byś działał NIE w zgodzie ze soba.

Każde otwarte Centrum Energetyczne (białe lub niekolorowe) w Twoim Design ma swoją strategię działania.

Tak zwane not- self (strategię bycia nie sobą).

I ta strategia, not - self, jest dużo bardziej potężna i mocarna niż jakakolwiek strategia Centrum Zamkniętego.

Dlaczego?

Bo jest nawigowana i wzmacniana przez umysł.

Celem umysłu jest, byś działał NIE w zgodzie ze soba. By odciągnąć Cię od tego, kim jesteś naprawdę.

Dopiero wtedy cała „zabawa się zaczyna.

Zabawa w kotka i myszkę, gdzie konsekwencje i cenę tej zabawy płacisz Ty…

Czasem do końca swojego życia.

Chociażby w chwili, gdy wejdziesz w relację, nie w zgodzie ze swoją strategią, i następnie z tą osobą stworzysz związek, z którego narodzą się dzieci.

NOT - SELF otwartego Centrum Śledziony - “Trzymam się tego, co mi nie służy, bo daje mi to poczucie bezpieczeństwa”

Jeśli np.:, masz w sobie niezdefiniowane Centrum Śledziony (najdalej wysunięty trójkąt po lewej stronie w Twoim Body Graf), to strategią NOT- SELF tego Centrum jest trzymanie się rzeczy i osób, które Ci nie służą.

Często w opracowaniach HD odwołujemy to do sytuacji relacyjnej - miłosnej. Jednak to trzymanie się rzeczy, które Ci nie służą, jest na znacznie większą skalę, gdzie wewnętrznie wiesz, ze coś (lub ktoś) jest “złe” dla Ciebie, że jest szkodliwe, ale logicznie nie masz na to wytłumaczenia, nie znajdujesz potwierdzenia chociażby w zasadach społecznych czy regułach kolektywu, więc trwasz w tym.

Trwasz więc w tym układzie, bo wypada, bo trzeba, bo należy, bo się boisz, że nie dasz sobie rady lub, bo przygniotłoby Cię niewyobrażalne poczucie winy, gdybyś odszedł, odeszła.

 

Jest to tak silne uwikłanie, tak ogromnie mocne, że wręcz zahacza o uzależnienie.

Wyjście z takiego uwikłania, jest czymś ekstremalnie trudnym, szczególnie, gdy jesteś matką.

Ponieważ zmierzyć się musisz ze wszystkim i stanąć przeciwko wszystkiemu, co społeczeństwo narzuca Tobie.

Z każdym: JAKO MATKA „powinnam”, „muszę”, „nie wolno mi”, „nie mogę”.

A tym bardziej trudne jest to w chwili, gdy podczas pracy nad powrotem do siebie, prawdziwej, odkrywasz, że rozwiązanie leży w odejściu z tej rodziny.

Odejściu samej.

Bez dzieci.

 

Jakich matek ten temat może dotyczyć?

Najczęściej tych, które nie zostały stworzone przez naturę (o ile można mówić tu o jako takiej naturze) do bycia matkami, takich, które nie mają żadnego systemu obronnego przed wchłanianiem energii innych, takich które nie mają stałej energii, która pozwalałaby im na zajmowanie się potomstwem bez uszczerbku na swoim zdrowiu.

A więc w tym gronie znajdą się:

Matki - Projektorzy.

Matki - Manifestorzy.

Matki - Reflektorzy.

Jeśli należysz do jednej z nich,

Jeśli należysz do jednej z nich, jest więcej niż pewne, że nie dopuścisz do siebie takiej myśli, że zaprzeczysz moim słowem, a nawet wzburzysz się na nie.

Rozumiem to dobrze…

Stanięcie przeciwko narzuconym tak silnie paradygmatom wymaga od nas spojrzenia naprawdę głęboko w siebie i uwolnienia największych pokładów wstydu, poczucia winy i odpowiedzialności, jakie w nas tkwią.

Wystarczy, że je uwolnisz, że je po prostu uwolnisz kompletnie, a wtedy moje słowa będą miały inne brzmienie dla Ciebie.

Nie znaczy, że musisz za nimi iść i wykonać to działanie.


Świadomość daje wybór

Znaczy to jedynie, że będziesz mieć ich świadomość i możliwość dokonania wyboru.

W końcu wybieramy całe życie…, codziennie podejmujemy decyzje.

Mniejsze.

Większe.

Robimy to non - stop.

Tyle, że z niektórymi, z konsekwencjami niektórych decyzji, przychodzi nam się mierzyć do końca naszych dni.

Ostatecznie jednak to nasz osobisty wybór i nasza decyzja.

 

Z miłością,

 
 
 
 
Previous
Previous

Gdy nie masz siły na nic w ciągu dnia…

Next
Next

O utracie i odzyskaniu, w zaskakujący sposób, tego, co najcenniejsze w naszym życiu